Instagram LifeFamilyCoach
SIGN UP TO MY FREE NEWSLETTER AND RECEIVE A FREE E-BOOK!
Please wait...

Thank you for subscribing!

EXPLORE THE 10 STEPS TO FULFILL JOY OF YOUR EVERYDAY LIFE!

Coaching

Instagram @Lifefamilycoach

  • Moje cudowne!! ❤️ O Was mowa oczywiście dziewczyny. Aż mi serce pęka z radości jak miło mi czasem, a w zasadzie coraz częściej, przypominacie, że „za długo już nic nie publikowałam” 😍 Dni lecą jak szalone... bynajmniej mi 😱 Czy Wy też tak macie? Dom, praca, codzienne obowiązki i rodzinne aktywności. Wakacje się skończyły, a wraz z nimi sielski czas letniego lenistwa 😃 Muszę się jakimś cudem lepiej zorganizować z projektami, bo dopytujecie o nowy post na blogu. Tematów do opowiedzenia mam dla Was mnóstwo, tylko ta doba taka krótka, choć jako coach powinnam powiedzieć, że to właśnie z moją organizacją jest coś nie tak, skoro nie potrafię znaleźć czasu na Social Media i aktualizację strony 😉
.
A tak serio dziewczyny, to nieźle mnie połamało i najzwyczajniej w świecie dopadło mnie pod koniec lipca choróbsko zwane RZS. Jak ktoś sam choruje, to wie o czym mówię... Boli jak diabli. Uczę się, poznaję tajniki tego dziadostwa, bo przyszło mi już z tym żyć. Nie litujcie się nade mną bynajmniej 😃, bo tak już w życiu jest - nic nie jest nam dane raz na zawsze i trzeba to zwyczajnie (choć niekiedy ciężko) zaakceptować. .
Ściskam Was mocno, wracam do pracy i przesyłam uśmiechy dziewczynek korzystających z uroków „jesieni” w Teksasie.
.
P.S. Wszystkie trzy czekamy jak zawsze na Wasze zdjęcia, komentarze, wiadomości, uśmiechy, serduszka, etc... Te dwa bączki ze zdjęcia oglądają wszystko z ogromnym zaciekawieniem i od razu chcą być tam gdzie Wy 😄

J. 😘
  • Moje cudowne! Jak już pewnie zauważyłyście, królową portali społecznościowych to ja nie jestem i nawet nie kandyduję ale kiedy same przypominacie mi o tym, że już czas na jakiś „update”, to chyba znak, że faktycznie długo mnie tu nie było 😄 Dziękuję za wiadomość i dzisiejszą motywację Beatko L. 😘
.
Dzieciaczki już słodko śpią, zatem donoszę Wam radośnie, że brak wiadomości - to dobre wiadomości 😃 Sierpień upłynął mi bardzo edukacyjnie czego efektem jest moja akredytacja ICF otwierająca nowe możliwości i ... nowe projekty. Yeyyy!! 👏🏻 Od dwóch tygodni intensywnie pracuję nad pierwszym dużym projektem szkoleniowym, którego efekty, mocno na to liczę, ujrzą światło dzienne w Stanach jeszcze w tym roku 👌🏻
.
Dziewczynki nasze rozpoczęły nowe przedszkole - Celinka jest nim zachwycona, Tosia nieco mniej... liczę na to, że jeszcze tydzień lub dwa i podzieli entuzjazm starszej siostry.
.
Poza tym w Teksasie nadal upalnie i czekamy z utęsknieniem na październik, kiedy temperatura spadnie z 35 na 25stC 😅 
Koniecznie dajcie znać jak pożegnaliście lato i jak powitaliście nowy rok szkolny! ❤️ Lubicie jesień?? Ja uwielbiam! To moja ulubiona pora roku... nostalgiczna, taka nieco tajemnicza i zdecydowanie kocykowo-herbaciano-książkowa, czyli to co tygryski lubią najbardziej 😉
.
Całuję Was moje miłe! A teraz zmykam, klikam log off i lecę na wieczorną sesję jogi z moim instagramowym nieużytkowanikiem mężem P. 😁😘
.
.
My lovelies ❤️ It’s definitely been a while since my last visit here but when some of you are reminding me it’s about time for some updates... here I am 😄
.
August was very busy and focused on studying for the exam and enhancing my coaching skills which results in achieving my ICF accreditation. Yuppie!! 👏🏻 Since then I’ve been completely dedicated to work on my large workshop project which is super exciting!
.
The girls started new school which is a bit less thrilling especially for the little one. Celina really enjoys her new class, Antonina definitely less... We hope she will share her sister’s enthusiasm soon though.
.
Looking forward to hearing from you guys! Logging off now and starting an evening yoga session with hubby 🙏🏻 xo, J.
  • My baby is 4 today!! 🌸🌸🌸🌸
How much I love this little sunshine... Happy Birthday my sweet little fairy 🧚‍♀️ Love you to the moon and back!!!
  • Nasze tegoroczne polskie wakacje są już tylko wspomnieniem. Dziewczynki jednak zadziwiają mnie każdego dnia przytaczając jakąś konkretną sytuację z naszego prawie dwumiesięcznego pobytu w Trójmieście. Nie wspominając już o tym jak ogromne postępy, szczególnie Celinka, zrobiła w języku polskim!! W siedem tygodni z prawie zerowej konwersacji - do pełnych zdań, fraz, a nawet żartów, które nam nasze dziecko serwuje 😄 I ten słodki akcent... muszę je obie kiedyś nagrać... jak Celinka z teksańskim akcentem mówi „frytki”, a Tosia z typowo francuskim „krem” 😂 Uwielbiam słuchać ich konwersacji co dzień rano przed pracą. Ciężko o bardziej pozytywnego motywacyjnego kopa o poranku 😉😄 I tym sposobem zakańczam - Wam mówię dzień dobry, a sobie dobranoc 😘😘
.
Our two little pumpkins at Grandpa’s house in Poland 🌸
We all had a blast staying there for almost two months this summer. It’s amazing how much the kids appreciate it, how much they learned, how amazing progress they did in polish - their second language and how many sweet memories they have which they share with us each day. 
I feel really blessed today looking at all those cute photos from our trip and sharing one of them with you guys.
Have a good night 😘
  • Those two little ones... my total boost for simply everything 💕
  • Just because it’s a beautiful Saturday... tons of love to you all 💕
  • Hello moje piękne!! <3 To już prawie tydzień jak jesteśmy z powrotem w naszym teksańskim domku. Wróciłam, a w zasadzie wracałam mocno chora - angina ropna i zapalenie ucha towarzyszyło mi podczas lotu. Nie obyło się bez wizyty na pogotowiu tuż po przylocie ale dziś jestem już w zdecydowanie lepszej formie :) Cały tydzień po powrocie spędzam z moim dziewczynkami w domu, bez pracy, bez komputera. Temperatury, podobnie z resztą jak w Polsce, sięgają zenitu. Wszystkie te uprzykrzające codzienność czynniki nie zmieniają jednak faktu, że czuję ogromną WDZIĘCZNOŚĆ za to co mam... że mimo poniesionych w swoim dotychczasowym życiu bolesnych strat, mam tak wiele... mam do kogo się uśmiechnąć, mam dookoła bliskich, którzy ten uśmiech odwdzięczają z miłością, mam do kogo wracać, mam gdzie przytulić bezpiecznie głowę. Tak często narzekamy, chcielibyśmy więcej, lepiej, inaczej. A przecież mamy tak wiele <3 
Ten pobyt w Polsce nie należał do najłatwiejszych. Przez ponad połowę pobytu, dziewczynki chorowały, ja chodziłam jak zombie z oczami na zapałki, pracując "w wolnym czasie", a promocja mojego Dziennika wypadała dokładnie na ten czas. Jak się domyślacie, promocja nie wyglądała tak jak to sobie wymarzyłam. Nie odbyło się nawet spotkanie autorskie, które zakładałam, że uda mi się zrealizować. Czasem jednak trzeba odpuścić i po prostu... let it go! Dziś siedząc na kanapie w Houston, czuję ogromną wdzięczność za każde ciepłe słowo otrzymane od nabywczyni mojego Dziennika Mamy i Córki <3 Mamy obecnie 427 szczęśliwych posiadaczek DZIENNIKA, a liczba ta rośnie prawie każdego dnia <3 Dziękuję!! #dziennikmamyicorki #dziennikmamyicórki 
I tym pozytywnym akcentem zakańczam moje Drogie mój całkiem długi wywód, życząc Wam wspaniałego weekendu z najbliższymi, jak najbliżej natury, z jak najmniejszą ilością elektroniki, a z  dobrą książką w ręku. Ahhhh ja właśnie czytam, jak to mam w zwyczaju, dwie książki na raz i obie wciągnęły mnie w inny świat... Uwielbiam to uczucie <3 
Całuję, J.

Na zdjęciu ja w sopockich trawach w obiektywie niezwykłej: @well_be_licious Dziękuję kochana!! <3
  • ENG below
.
W ciągu ostatnich kilku tygodni, a dokładnie od momentu, jak ruszyła sprzedaż mojej książki „Dziennik Mamy i Córki”, otrzymałam od Was sporo maili, w których powtarzało się jedno pytanie o to, jak znajduję czas na takie rzeczy jak samodzielne wydanie książki, pisanie kolejnej, prowadzenie firmy coachingowej przy dwójce małych dzieci i niepełnowymiarowym godzinowo przedszkolem dla nich. Czy mam jakieś sprawdzone sposoby na zarządzanie czasem? - bo to Wam podobno sprawia najwięcej kłopotów.
.
Mi też!! Nie myślcie sobie, że ze mnie jakiś transformers co to potrafi osiągnąć więcej niż inny w tym samym czasie 😄 Moim jedynym kluczem do tego by realizować swoje założenia, czyli marzenia, jest samodyscyplina. „A bo Ty taka zmotywowana jesteś!” Motywacja odgrywa tu drugorzędną rolę. Najzwyczajniej w świecie rozliczam samą siebie z własnych działań. Co mi po motywacji jak nie będę zdyscyplinowana?? To co wpisuję na listę „do zrobienia” porównuję każdego dnia z listą „zrobiłam”. Dzielę swój czas na moduły i kiedy pracuję, to nie siedzę na portalach społecznościowych, nie skroluję ekranu w poszukiwaniu wiadomości ze świata, po prostu skupiam się na tym co mam do wykonania. 
Kiedy spędzam czas z dziećmi, jestem z nimi na 100%. A kiedy odpoczywam... hmmm nad tym nadal pracuję ale coraz częściej udaje mi się wyłączyć i skupić wyłącznie na treści książki bez myślenia o tym co zrobiłam lub mam do zrobienia.
.
Jak widzicie, żaden ze mnie filozof grecki ani nadzwyczaj utalentowany strateg. Obmyślam plan, spisuję go, stawiam sama sobie ramy czasowe, zabieram się do działania i krok po kroku realizuję go rozliczając się sama przed sobą. Oto mój przepis na realizację własnych ambicji, pragnień, po prostu SIEBIE 😃 A jaki jest Twój?
.
P.S. Link do wszelkich informacji na temat mojej książki znajdziecie w BIO 📖 bit.do/dziennikmamyicorki .
.
Self-discipline 💪🏻 This is my one & only rule which helps me to grow my business as well as my self-development. Motivation can be high but it’s not enough. If you have dreams, go for it! Don’t wait for a perfect moment - it never comes. Make a plan, write it down, don’t waist your precious time, stay focused and perform!! 😍
  • Nigdy nie dowiem się jak to jest mieć siostrę. Myślę, że super. Wiem za to jak to jest mieć super fajnego brata @itsmaciej69 🙃 
Tak bardzo się cieszę, że one mają siebie. Dorastają razem i w zasadzie wszystko co robią - robią razem. Celinka tak się troszczy o swoją „baby sister”, że wzruszam się przynajmniej pięć razy na dobę 😉 
Zdjęcia zrobiłam w ten weekend w Orłowie na spacerze z moim ukochanym Tatą. Dziewczynki z „dziadków” mają tylko Jego i aż Jego. Chłonę każdą wspólną minutę spędzoną w Polsce z Tatkiem i dziećmi 💕 
Uważność... to ona w ciągu dnia ma największe znaczenie. Liczy się tylko to co jest tu i właśnie w tej chwili. Cieszę się, że kilka z tych chwil zachowałam dziś na dłużej 💞
.
.
We had an amazing day in my hometown today. My Daddy, the girls and I. 
I love watching my Dad spending time with our two little birdies. They only have him as a grandparent and I appreciate every single minute of being here in Poland together. Precious time and pure joy 💕 
I’m glad I was able to capture some of those moments today... #grandpa
  • „Z dr Justyną Bukowską-Kania umawiam się na spotkanie na Skypie. Nad moją Warszawą zachodzi już słońce, nad jej Teksasem to słońce właśnie wschodzi. Nasza rozmowa trwa prawie dwie godziny i kiedy się kończy, czuję jeszcze  niedosyt. Mogłabym przegadać kolejne kilka godzin. Rzadko spotyka się osoby, z którymi tak szybko nawiązuje się nić porozumienia. Jestem pod dużym wrażeniem mojej rozmówczyni. Jej ogromna energia i pasja udzielają mi się natychmiast. Imponująca wiedza, erudycja, piękna polszczyzna, a jednocześnie ciepło i serdeczność, tworzą spójny i piękny portret tej niezwykłej kobiety. Portret coacha z prawdziwego zdarzenia!”
.
Mocno się wzruszyłam czytając tak ciepłe słowa wstępu do wywiadu Pani Urszuli Dziewit-Gontowskiej, z którą miałam przyjemność rozmawiać. Faktem jest, że moja praca, to moja pasja 💕 Nie zamieniłabym jej na żadną inną i kiedy o niej mówię, wiele osób zwraca uwagę na to, że opowiadam o niej jak o czystej przyjemności, a nie służbowych obowiązkach 😊
.
Wywiad znajdziecie w najnowszym wydaniu magazynu Businesswoman & life lipiec/sierpień 2018 💕
.
P.S Zdradzam w nim tytuł mojej najnowszej książki, która w Polsce ukaże się najpewniej późną jesienią 📖🍃😘
.
Zapraszam Was ciepło! 💛
  • Nasze cudo malutkie kończy dzisiaj 2 latka!! 💕
Jak to się stało, że ten maluszek już nie jest maluszkiem?? Co dopiero tuliła się do mnie taka mała, zależna ode mnie kruszynka, a dziś już ma własne zdanie na większość tematów 🙈 Wie co chce zjeść, co chce ubrać, czy iść na spacer z wózkiem czy pieszo...
.
Dwie charakterne kobietki nam w domu rosną. Jak pomyślę tylko o tym, że za lat X wyfruną z niego, to momentalnie mam mokre oczy haha 😅 
Póki co jednak cieszę się ich „maleńkością” i chłonę każdą wspólną chwilę 💕
Kocham kocham kocham (!!) 🙃
.
.
Happy 2nd Birthday to our little sweetheart 💕 Time flies too fast!! Love you to the moon and back!!
  • Dzień dobry! 😘 Od której jesteście w niedziele na nogach? My standardowo w Polsce od 6:30 🙈 Dziwne, że w roku szkolnym jak jesteśmy u siebie w Teksasie, dziewczynki śpią do 8, a na urlopie w Gdyni do 6 z minutami... 😅
.
U nas dziś kolejny katar na horyzoncie. Odkąd tu jesteśmy, a to już prawie miesiąc, dziewczynki są więcej chore, aniżeli zdrowe, co jest dla mnie nowością szczerze. Rzadko chorują jak jesteśmy u siebie, a tutaj w zasadzie bez przerwy coś...
.
Zaczęło się od Tosi wirusowo, gorączkowo. Nie minął nawet tydzień, zaraz przejęła choróbsko Celinka. Dostała nagle gorączki 39,3stC i utrzymywała się przez 3 dni. Potem mega kaszel, który już prawie minął, no to żeby przypadkiem nie było za dobrze, Toś dziś cały zakatarzony i „Katarek +” jest dziś naszym najbliższym przyjacielem od samego rana.
.
Mam nadzieję, że u Was zdecydowanie lepiej mają się plany weekendowe, bo my już po raz kolejny musimy je zmodyfikować i przełożyć zaplanowane spotkania z przyjaciółmi 😥
.
Buziaki Wam jednak słoneczne przesyłamy i zaczynamy zaraz partyjkę w UNO 😃 Gracie ze swoimi maluchami? 😘😘
.
P.S. Kto jeszcze nie był, nie widział, nie słyszał, zapraszam koniecznie na stronę mojego najnowszego projektu, który stworzyłam dla mam i córek: bit.do/dziennikmamyicorki ❤️
LINK w BIO 😘😘
.
Greetings to our instafriends from Poland. Kids are suffering from cold literally all the time 🙈 but we’re still having a great vacation!! Have a beautiful Sunday!! ❤️