Where is your home? Is it an easy question for you? I’m sure not for everyone. My home is where my heart is…
My heart is with my husband and my daughter so my home is in Texas now but my heart will always be also here in Gdynia – my hometown. This is a place where I was born, where I lived for so many years, where my amazing parents
still live and our house will be always our family sacrum where all family members love to come back and spend time together. My family is my home. Sitting together in the kitchen, talking for hours and hours, cooking best dishes ever, laughing and planning next meetings… That’s what we always do when we get together. And I love it! We all do. I’m very grateful to my parents that they raised me and my brother in love and peace. That’s the best what parents can give.

We are quite a global family and all live in different parts of the world. Our connection, feeling and relationship are so strong that we all try hard to see each other a few times a year and not only just for Holidays. My husband already knows Gdynia very well and loves to visit and discover this city with me, but it’s also very important for me that our daughter since her early age will get closer to her mommy’s hearth, culture and language.If you live in your hometown, have your parents, your sibling and friends around you all your life, you are very lucky person 🙂 I know very well that lots of people don’t appreciate it and don’t even realize it but if I can have one dream to wish it’s to be with my family close by everyday…
And if anybody wants to ask why do I love my hometown Gdynia so much? The answer is right below…

&

Dom. Nasze miejsce na ziemi. Czy można mieć więcej niż jeden? W moim przypadku z pewnością tak jest. Mój dom ten “jedyny” jest tam gdzie moje serce, a jest ono tam gdzie mój mąż i córeczka, czyli w Texasie. Serce moje będzie też zawsze w moim domu rodzinnym w Gdyni. Kocham go! Kojarzy mi się ze śmiechem, radością, miłością i bezpieczeństwem. Taki dokładnie dom chcemy z mężem stworzyć naszym dzieciom.
Powroty do Gdyni zawsze są dla mnie bardzo wzruszające i sentymentalne. Tyle cudownych wspomnień z dzieciństwa, wieku szkolnego, ulubione miejsca, ukochane osoby. Nasi rodzice nadal tu mieszkają i ten właśnie dom jest tym, do którego wraca się z największym rozrzewnieniem i uśmiechem od ucha do ucha 🙂 Nasze całorodzinne posiłki, wspólne gotowanie, rozmowy w kuchni do rana, śmiech do rozpuku i planowanie kolejnych spotkań. Najcenniejsze chwile w życiu!
Jednak nasze życie rodzinne to ciągłe powitania i rozstania. Wszyscy żyjemy dosłownie na rożnych krańcach świata. Robimy wszystko, aby spotykać się najczęściej jak to tylko możliwe choć czasem graniczy to z cudem. Jednak rodzina musi trzymać się razem! Rodzice zawsze nam to powtarzali i tak dokładnie u nas jest. Śmieję się czasem, że z moim
bratem pomimo ośmioletniej różnicy wieku jesteśmy jak bliźniaki 😀 Łączy nas mnóstwo, a różni niewiele.
Teraz kiedy pojawiała się w naszym życiu mała istotka, która wszystko dookoła wnikliwie obserwuje, koduje, poznaje wszystkich członków rodziny i na każdego reaguje inaczej 🙂 bardzo zależy mi aby poznała od środka miejsca bliskie sercu jej mamy i taty. Mój mąż zdążył już Gdynię poznać całkiem dobrze i uwielbia ją ze mną odkrywać, a teraz czas na nasze maleństwo 🙂 Wierzę głęboko, że dziecko zżywa się nie tylko z osobami ale też z miejscami od najmłodszych chwil swojego życia, a uczenie go, pokazywanie różnic, podobieństw, spędzanie czasu w innym kraju, wśród innego języka wpływa na dziecko niezwykle twórczo. Dziecko chłonie wszystko i trzeba podać mu tyle ile tylko jesteśmy w stanie mu zaoferować. W naszym przypadku rodziny trzyjęzycznej, to bardzo istotne aby córeczka miała możliwość słyszeć dany język w otoczeniu rożnych osób, na co dzień.
Kończąc mój sentymentalny post 🙂 chcę Wam zwrócić uwagę, że jeśli jesteście takimi szczęściarzami i żyjecie w tym samym kraju, a tym bardziej w tym samym mieście i macie przy sobie rodziców, rodzeństwo, to więcej niż gdybyście wygrali szóstkę w totka! Cieszcie się tym i doceniajcie to co macie, bo tylko to w życiu się liczy. Dom.
A dlaczego tak bardzo kocham samą Gdynię? Odpowiedź widoczna poniżej…
 
 
Rate this post
SIGN UP TO MY FREE NEWSLETTER AND RECEIVE A FREE E-BOOK!

Newsletter signup

Please wait...

Thank you for subscribing!

EXPLORE THE 10 STEPS TO FULFILL JOY OF YOUR EVERYDAY LIFE!

I’m a blessed mom of two sweet girls, wife to an amazing and caring man, breakfast banana-pancake eater, passionate writer, photography enthusiast and Certified Professional Life & Family Coach. I’m here to increase your positivity, attain fresh perspectives and help you to prosper in life, with family and in your professional careers.

Contact me