mów do mnie ładnie

Dzieci to najlepsi obserwatorzy. Widzą i słyszą wszystko. Bacznie przyglądają nam się we wszystkich codziennych zwykłych i niezwykłych czynnościach…

Sporo zatem uwagi przykładam do tego, by nasze dwie małe obserwatorki słyszały:

że dobrze wyrażam się o sobie, że patrząc w lustro mówię do siebie „ładnie – podoba mi się”. Chcę by miała wpojone, że być pozytywnie pewną siebie to uczucie porządane i należy je w sobie pielęgnować.

że dobrze wyrażam się o innych. Nie krytukuję, nie obgaduję, a dzielę się z nią pozytywnymi opiniami o rodzinie, przyjaciołach i osobach poznanych przypadkiem.

jak komplementuję innych. Słyszy jak pozytywnie zwracam się do męża i mówię mu, że jestem z niego dumna, że jest cudownym tatą i partnerem. Słyszy też jak dobrze i ciepło zwracam się do innych osób, które spotkam w sklepie, na placu zabaw czy u niej w przedszkolku.

jak mówię „kocham”. To słowo w naszym domu można często usłyszeć. Celisia wsłuchuje się i obserwuje jak rozmawiam przez telefon z mężem, tatą, moim bratem, czy babcią. Nie mam problemu z wyznawaniem miłości i nie wstydzę się okazywać uczuć, a kiedy mówię do niej „Córeczko, kocham Cię”, ona patrzy na mnie tymi swoimi cudnymi ślepiami, uśmiecha się i mnie przytula, a niekiedy już nawet usłuszę „I love you mommy”.

że mówię poprawną polszczyzną. Ten aspekt od dziecka był dla mnie istotny, gdyż bardzo dbali o to moi rodzice. Lubię ładny język i postaram się zrobić wszystko, aby nasze dzieci, pomimo, że nie wychowują się w Polsce i są trzyjęzyczne, mówiły poprawnie, a co ważniejsze, by zwracały na to uwagę i były zmotywowane do nauki języka i stylistyki.

moja córka

By widziały:

jak się uśmiecham. Pomimo najtrudniejszych przeszkód jakie życie nam funduje, dzieci powinny otrzymać najwyższą z możliwych dawek radości. To ona buduje ich poczucie własnej wartości i pomaga przejść napotykane życiowe trudności.

jak czasem płaczę. Płacz nie jest niczym złym. Płacz oczyszcza, a szczególnie my kobiety jesteśmy sentymentalne i łatwo się wzruszamy. Chcę jej pokazać, że nie należy wstydzić się łez i czasem dać upust swoim emocjom.

jak się z mężem przytulamy. Okazywanie sobie uczuć niesamowicie zbliża, a dzieci kiedy widzą, że mama i tata chodzą trzymając się za rękę, przytulają się i dają sobie buziaka np. na pożegnanie taty do pracy i powitanie w domu, dużo łatwiej same okazują uczucia.

jak dbam o dom. Chcę by wiedziała, że dom, to najważniejsza i najbezpieczniejsza przystań. By miała poczucie, że dom to miłość i ciepło rodzinne, a w przyszłości potrafiła sama taki stworzyć i uczyć tego swoje dzieci.

jak dbam o rodzinę. Rodzina to nie tylko nas czworo. Tym bardziej mieszkając tak daleko od wszystkich, staram się utrzymywać kontakt i pozostawać w dobrych stosunkach z pozostałą częścią rodziny. Celinka od czterech miesięcy jest też w nowej roli starszej siostry i obserwuje mnie jak dbam o maleństwo i widzi już to, że tak jak dbam o nią, tak samo dbam też o Antosię. Ogromnie cieszę się, że tak szybko zaakceptowała tą niełatwą dla pierwszego dziecka zmianę i pomaga mi przy malutkiej przynosząc jej grzechotki, śliniak, podając smoczek i nawet potrafi ją sama nakarmić kiedy Antosia leży na przykład na moich kolanach.

jak ważne jest dla mnie piękno zewnętrzne. Uwielbiam dobrej jakości rzeczy, pięknie nakryty stół, kolekcjonowanie porcelany, obrusów, lubię mieć czysty samochód i porządek wokół siebie. Kiedy idziemy razem na zakupy lub poszperać po antykach, zawsze jej o wszystkim opowiadam, pokazuję, tłumaczę, a ona chłonie to jak gąbka!

jak dbam o siebie. Lubie ładnie wyglądać i dbać o siebie oraz o to czym się otaczam. Wiem, że zaszczepiła to we mnie moja Mama, a teraz ja zaszczepiam to swoim córkom. Celisia codziennie mi towarzyszy kiedy się rano ubieram, czeszę i maluję. Siada koło mnie przy toaletce i podaje mi kosmetyki, a zaraz po tym swoje gumki do włosów, żeby zrobić jej kiteczka. Zawsze zwraca uwagę na mój nowy kolor paznokci i uwielbia buszować w mojej garderobie 🙂 Dbam też o jej wygląd zewnętrzny. Nie ubieram jej do przedszkola „byle wygodnie” ale wygodnie i ładnie.

jak rozmawiać z dzieckiem

Staranności, odpowiedzialności, szacunku do innych, okazywania uczuć i empatii uczymy się od małego, dlatego edukację naszych maluchów należy rozpocząć jak najszybciej, a w zasadzie można rzec, że jeszcze w łonie matki. My rodzice jesteśmy absolutnym autorytetem, w których nasze dzieci patrzą jak w obraz, zatem przykład idzie od góry… To czym nasiąkną za młodu, tym będą siebie prezentować w życiu dorosłym. W końcu nauka nie idzie w las, tylko w nas 😉

SaveSaveSaveSave

MÓW DO MNIE ŁADNIE
5 (100%) 18 votes

Autorka bloga i właścicielka firmy Life & Family Coach. Niezachwiana optymistka, spełniona żona, mama i trenerka. Od ponad 11 lat realizuje swoją życiową misję, jaką jest wspomaganie kobiet w ich rozwoju oraz łączeniu roli mamy i żony, ze swoimi pasjami,  pracą  czy własnym biznesem. Od 3 lat aktywnie pomaga również rodzicom w ich zmaganiach wychowawczych do czego zainspirowały ją jej dwie córki oraz zamiłowanie do rozwoju intelektualnego dzieci i młodzieży.

Skontaktuj się

  • Piękny wpis, bardzo podobają mi się wartości, jakie tu u siebie promujesz, sama też staram się żyć w ten sposób, a dzięki takiemu podpatrywaniu łatwiej mi to idzie 🙂

    • Dziękuję bardzo Madziu! Pozdrawiam Cię serdecznie!! 🙂

  • Asia Niem

    bardzo mądry wpis, wydrukuję, zawieszę na lodówce i będę co rano czytać
    🙂

    • Bardzo dziękuję Asiu!! 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie :*